Radni do Mieszkanców gminy Mogilany

Przez 
(5 głosów)
"Uważamy, że rządy komisarza są szansą na zrównoważone wykonanie budżetu oraz przecięcie praktyk dzielenia mieszkańców na lepszych i gorszych".

 

Radni do Mieszkańców Gminy Mogilany

Szanowni Państwo,

do Waszych skrzynek pocztowych trafiają gazetki i ulotki, w których wójt i jego zwolennicy ogłaszają, że gmina jest zdestabilizowana, budżet nieuchwalony, inwestycje zagrożone, bo grupa dziewięciorga radnych rzekomo zachowuje się nieodpowiedzialnie. Chcielibyśmy przedstawić nasz punkt widzenia. Niestety wójt zablokował radnym możliwość komunikowania się z mieszkańcami przez gminne środki przekazu, więc naszą opinię jesteśmy zmuszeni przekazać także przez ulotkę.

Od początku obecnej kadencji współpraca pomiędzy wójtem, a radą gminy nie układała się dobrze. To, że wójt w wielu sprawach miał inne zdanie niż większość rady nie jest niczym złym. To powszechna cecha społeczeństwa, które ma różny ogląd rzeczy i powinno mimo różnic szukać porozumienia. Tymczasem w naszej ocenie wójt nie uwzględnił sytuacji istnienia rady w ogóle. Zdawał się nie wiedzieć o uchwałodawczej i kontrolnej roli rady. Chciał rządzić sam, a rada w jego przekonaniu tylko „kładła mu kłody pod nogi” „mąciła” i przeszkadzała.

Pomimo to, patrząc wstecz zobaczymy, że wiele udało się zrobić: została wykończona szkoła w Konarach, w przedszkolu w Libertowie otworzono kuchnię, w Mogilanach wyremontowano ul. Mogilańską, część ul. Skawińskiej, ul. Spacerową, powstało oświetlenie na ul. Rzymskiej. Wiele dróg uzyskało nową nakładkę asfaltową oraz oświetlenie. W styczniu tego roku rozpoczęła się długo wyczekiwana przebudowa ul. Świątnickiej we współpracy z gminą Świątniki Górne i Powiatem, ruszyła budowa świetlicy z zapleczem socjalnym przy strażnicy w Konarach, rozbudowa szkoły z remontem dachu w Szkole Podstawowej w Lusinie. To tylko część zrealizowanych inwestycji.

A wszystkie te inwestycje zostały wprowadzone do budżetu poprawkami 9 radnych. Wójt jako organ wykonawczy odpowiadał za ich realizację. Ale gdyby nie pieniądze, chociażby z podatku od dochodów mieszkańców zameldowanych w gminie Mogilany, nie byłoby środków na nic. Tak więc, to co udało się zrobić jest wspólnym dziełem Państwa, rady i wójta. Przypisywanie zasług jednej ze stron, ukazywanie ich jako własny sukces jest nadużyciem.

Każdy budżet wójt przygotowywał sam. Ani jeden raz nie zaprosił rady do współpracy. Czy powinno dziwić, że rada taki budżet zmieniała poprawkami? Czy powinna zrezygnować ze swojej funkcji uchwałodawczej? Czy idąc krok dalej, nie powinna kontrolować wykonania budżetu i zrezygnować z funkcji kontrolnej? Czy rezygnując z tego do czego została powołana rada spełniałaby swoją rolę?

Fakt, który przeważył szalę w trzyletnim kryzysie nastąpił w listopadzie 2017 r. Wtedy rada otrzymała kolejny projekt budżetu przygotowany przez wójta, znowu bez konsultacji z radą. Znalazły się w nim inwestycje potrzebne i wyczekiwane, ale jednocześnie projekt ten zakładałw roku 2018 wzrost zadłużenia gminy o 23 miliony złotych! Przy istniejącym 21 milionowym zadłużeniu, kwota długu stanowiłaby więcej niż połowę rocznego dochodu gminy.

Do budżetu na rok wyborczy 2018 wójt wpisał wszelkie możliwe inwestycje, które powinny być rozłożone na kilka lat. Projekt zyskał pozytywną z uwagami opinię RIO. Ale przypomnijmy, że RIO przed 10 laty także pozytywnie zaopiniowała budżet przewidujący budowę gigantycznego gimnazjum w Mogilanach, którego szkieletor straszy do dzisiaj.

Rada działając rozsądnie nie mogłaby takiego budżetu zatwierdzić. Część zaplanowanych przez wójta inwestycji musielibyśmy przesunąć i wtedy rozpętałaby się kolejna kampania skierowana przeciwko radnym, a w skrzynkach pocztowych pojawiłyby się gazetki z oskarżeniem, że radni blokują rozwój gminy.

Ostatecznie przewodniczący rady i jego zastępcy zrezygnowali z pełnienia funkcji. Do wojewody małopolskiego 9 radnych wystosowało wniosek o odwołanie wójta, ale także o odwołanie rady oraz o ustanowienie zarządu komisarycznego w gminie. Radni postanowili oddać wykonanie przygotowanego przez wójta budżetu osobie niezależnej i w ten sposób zweryfikować jego realność.

Wójt natomiast zasugerował Wojewodzie odwołanie rady, ale tylko rady. Czy chce rządzić sam, zrealizować przygotowany przez siebie budżet i zadłużyć gminę na około 44 miliony złotych? Wojewoda jednak dał do zrozumienia, że jeśli będzie wprowadzony zarząd komisaryczny, to zastąpi on jednocześnie radę i wójta.

Nikt z nas nie przewidywał takiego rozwoju wydarzeń. Objęcie mandatu radnego było dla każdego z nas wyróżnieniem i delegacją do pracy na rzecz rozwoju gminy. Nikt nie czuje satysfakcji z takiego przebiegu kadencji, choć jak zaznaczyliśmy wcześniej, sporo udało się zrobić. Mamy nadzieję, że historia tej kadencji da do myślenia kandydatom do władz samorządowych w wyborach listopadowych. Że każdy z nich, zanim podejmie decyzję o kandydowaniu, zastanowi się czy potrafi szanować drugiego człowieka i jego odmienność poglądów. Czy potrafi z innymi współpracować?

Uważamy, że rządy komisarza są szansą na zrównoważone wykonanie budżetu oraz przecięcie praktyk dzielenia mieszkańców na lepszych i gorszych. Chcemy, aby zarządzanie gminą było oparte na wiedzy, pracowitości, umiejętności kierowania zespołem ludzi, delegowaniu zadań, a w końcu – na zapomnianym przez niektórych w tej kadencji – szacunku do ludzi, także do tych, którzy mają inne poglądy.                                                

Z wyrazami szacunku

                                 Radni Gminy Mogilany      

Alicja Berbeka, Lusina;   Tadeusz Gniadek, Gaj;   Grzegorz Malik, Konary;   Joanna Nowicka, Libertów;   Małgorzata Okarmus, Libertów;   Grzegorz Stokłosa, Buków;   Renata Strzebońska, Mogilany;   Tadeusz Strzeboński, Mogilany;   Ewa Walczak, Mogilany       

                                                                                                                                              Mogilany, 23 lutego 2018 r.

Czytany 927 razy Ostatnio zmieniany środa, 07 Mar 2018 13:30