Co można było spróbować zrobić w sprawie śmieci?

Przez  mogilany.info
(3 głosów)
Jak donosi jeden z mieszkańców na Facebooku, napotkany wójt zapytany o zwiększenie kosztów wywozu śmieci biadolił: „Co ja na to poradzę?”. Łatwo się wydaje nieswoje pieniądze. Mieszkańcy oczekują jednak racjonalnego gospodarowania.

 

Urząd Gminy i niektóre sołectwa na prawo i na lewo tłumaczą się z podwyżek opłat za wywóz śmieci. Niewątpliwie są one nieuniknione w całej Polsce. Bardzo rosną koszty składowania śmieci, rosną również koszty pracy. Zwiększona opłata marszałkowska jest niczym więcej jak tylko rodzajem podatku (choć nikt go tak nie nazywa) nałożonego na mieszkańców, który gmina musi zbierać i odprowadzać do Urzędu Marszałkowskiego.

Jest to jednak bolesne, że ze strony władz gminy nie spotkaliśmy się z jakąkolwiek próbą zmniejszenia kosztów wywozu śmieci dla jej mieszkańców. Nawet po to żeby wiedzieć, że nasz wójt o nas walczy. 

1. Można było spróbować unieważnić przetarg. Oczywiście nie ma gwarancji, że coś by się udało wytargować, zwłaszcza w przypadku podzielenia rynku między firmami, co sugeruje zarówno Urząd Gminy, jak i jeden z radnych na Facebooku (mimo braku dowodów). Być może zgłosiłoby się jednak więcej oferentów. Podobny dylemat mają też inni wójtowie (https://dziennikpolski24.pl/ceny-smieci-rosna-lawinowo-w-gminie-zielonki-w-ciagu-roku-o-sto-procent/ar/c3-13899034).

2. Można zmniejszyć koszty śmieci dla osób w samodzielnie kompostujących bioodpady. Zgodnie z nowymi przepisami „Rada gminy, w drodze uchwały, zwalnia w części z opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi właścicieli nieruchomości zabudowanych budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi kompostujących bioodpady stanowiące odpady komunalne w kompostowniku przydomowym, proporcjonalnie do zmniejszenia kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi z gospodarstw domowych.” Byłaby to zachęta do kompostowania a ponadto argument w przetargu (zgodnie z informacją na stronie urzędu gminy ilość bioodpadów w naszej gminie rośnie). Przecież opłaty mają być zależne od masy śmieci, a nie określane ryczałtem (http://samorzad.pap.pl/depesze/redakcyjne.smieci/193151/Weszla-w-zycie-nowela-ustawy-smieciowej). 

3. Rzeczywistą możliwością zmniejszenia kosztów wywozu śmieci byłoby stworzenie spółki komunalnej. Funkcjonują one już w kilku miejscach w Polsce rzeczywiście umożliwiając świadczenie usług po najniższych cenach (ponieważ spółka komunalna nie musi zarabiać). Taki dylemat mają również władze innych gmin (https://www.jablonka.info/index.php/ogloszenia/dam-prace/item/6945-szukajac-dobrego-wyjscia-dla-smieci). Jeden z radnych naszej gminy już od kilku lat wspomina wójtowi o możliwości tworzenia spółek komunalnych, jednak dotychczas się to „nie opłacało”. Może jednak opłaciłoby się przy tak dużej wartości usługi? Na pewno opłaciłoby się mieszkańcom? Niewątpliwie założenie spółki komunalnej wymaga dużo wysiłku. Ale czy nie za wysiłek na rzecz gminy płacimy wójtowi? 

Na pewno w kolejnej gazetce gminnej przeczytamy, że się nie dało, że się czepiamy i wszystko jest za trudne i niemożliwe. Chcemy jednak wiedzieć, że naszemu wójtowi „się chce”, a na razie tego nie widać. 

Czytany 527 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 05 Lis 2019 16:59