Studium - opóźnienia i potencjalne konflikty interesów

Przez  mogilany.info
(2 głosów)
Przed wyborami było mówione, że studium jest gotowe do uchwalenia, tylko rada nie chce. Głosy radnych, że błędy w studium nie pozwalały na jego uchwalenie, były wyśmiewane. Adwokat obsługujący urząd gminy i wójt szli w zaparte pomimo pisma nakazującego przerwanie procedowanie prac nad studium. I oto król jest nagi, mimo obietnic studium nadal nie wyłożono.

 

Na poprzednie studium, jak się okazało przygotowane niezgodnie z przepisami, gmina niepotrzebnie wydała prawie 100 000 złotych. Jest to kwota za którą można było wyremontować sporą gminną drogę. Nie wiemy w ogóle na co tę kwotę wydano. Jeżeli firma wykonująca studium przygotowała je prawidłowo, to dlaczego Wydział Prawny i Nadzoru Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego zakazał jego procedowania? A jeżeli przygotowała je nieprawidłowo, to za co gmina zapłaciła? 

Na forum gminnym rozpętała się dyskusja, widać że mieszkańcy tracą cierpliwość. Można między innymi przeczytać komentarze: 

“Robienie z ludzi baranów. Jak tak można. To jest jakiś cyrk. Wójt został wybrany i śmieje się nam mieszkańcom w oczy.”

“Z tego co pamiętam my staramy się o budowlane od kilkunastu lat. Deweloperzy tylko skupują działki od zniechęconych tą sytuacją ludzi i przygotowują pod osiedla. I zamiast spokojnej okolicy niedaleko lasu będę miał wspomniane wcześniej osiedla z ludźmi najczęściej spoza Mogilan, którym przeszkadza dym z grilla czy za głośne dzwony w kościele.”

“To co się dzieje z tym studium to kpina jakaś. Obawiam się, że jest jakiś ukryty cel w przeciąganiu tego wszystkiego”.

Oczywiście można sobie wyobrazić kilka potencjalnych sytuacji: 

1) Miało być studium i nadal nie ma. Mieszkańcom od dawna posiadającym grunty zależy na przekształceniu gruntów. Mijają kolejne lata i nadal nie mogą się doczekać. Tracą cierpliwość i wreszcie zmuszeni (np. z powodów osobistych i rodzinnych) są sprzedać grunt rolny po znacznie niższej cenie. Ktoś dobrze poinformowany o tym wie i próbuje wstrzymać wyłożenie studium nieznanymi nam metodami. Przy dużej powierzchni gruntów jest to całkiem duża kwota, warta czekania i działania. 

2) Jak to wygląda w przypadku gruntów posiadanych przez radnych? Ilu z nich ma interes w uchwaleniu studium przekształceniu mniej wartościowych działek rolnych na budowlane. A może ktoś ma budynki postawione na terenach niebudowlanych i potrzebuje zalegalizować budowę. W praworządnym świecie takie interesy są ujawniane publicznie. Czy możemy oczekiwać od radnych deklaracji, że nie mają żadnego prywatnego interes w uchwaleniu studium? Konflikt interesów jest tu ewidentny – ktoś może ich trzymać w ryzach – zagłosujesz niezgodnie z oczekiwaniem, twój wniosek nie zostanie zaopiniowany pozytywnie. 

Cytowani powyżej mieszkańcy zapewne nie piszą tych informacji bezpodstawnie. Apelujemy, aby osoby poinformowane o jakichś nieprawidłowościach mówiły o tym głośno. Piszcie do nas.

Czytany 1370 razy Ostatnio zmieniany piątek, 21 Lut 2020 11:06

Polecamy!