Co dalej ze studium? Czekamy na rozprawę w NSA

Przez  mogilany.info
(0 głosów)
Uchwalenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego to zagrożenie finansowe dla naszej gminy w przypadku niekorzystnego wyroku NSA dotyczącego studium. Właściciele działek będą mogli siędomagać odszkodowań.

W listopadzie 2022 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Krakowie oddalił skargę Wojewody na studium przyjęte przez aktualny skład Rady Gminy. Wówczas zadbano, by informacja o tym pojawiła się w każdym dostępnym dla wójta medium (również na stronie sympatyzującego z nim gminnego stowarzyszenia), jednocześnie hucznie podkreślając, że oznacza to poprawność studium, jego zgodność z prawem. Niestety prawie nikt ze wcześniej wymienionych nie poinformował już tak chętnie, że Wojewoda złożył skargę kasacyjną na wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA), a co za tym idzie, sprawa wciąż jest w toku, a studium wciąż może zostać uchylone.

Od początku postępowania Wojewoda swoje zastrzeżenia do studium opiera przede wszystkim na zarzucie nieokreślenia w dokumencie wskaźników urbanistycznych dla niektórych terenów, które w studium zdefiniowano „do indywidualnego określenia w planie miejscowym”. Zdaniem Wojewody takie rozwiązanie jest niezgodne z obowiązującym prawem, gdyż studium powinno „w szczególności określać minimalne i maksymalne parametry i wskaźniki urbanistyczne” (cyt. ze skargi). Taki zarzut zawierała pierwsza skarga do WSA, Sąd ten jednak nie podzielił opinii Wojewody.

Aktualna skarga kasacyjna do NSA zarzuca wyrokowi sądu wojewódzkiego błędną wykładnię przepisów dot. sporządzania studium, a w konsekwencji pośrednio błędną interpretację zarzutów zawartych w pierwszej skardze. Wojewoda twierdzi bowiem, że WSA błędnie uznał zarzuty skargi za dotyczące braku wskazania w studium parametrów zabudowy, podczas gdy skarga dotyczyła braku określenia wskaźników urbanistycznych.

Warto tutaj wyjaśnić, że wskaźniki, co do których wątpliwości ma Wojewoda, dotyczą określenia minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnej oraz maksymalnego wskaźnika powierzchni zabudowy (intensywności zabudowy). Studium nie zawiera tych wartości dla niektórych przewidywanych przeznaczeń terenów, takich jak np. tereny usług sportu i rekreacji.

NSA bierze pod uwagę wyłącznie zarzuty zawarte w skardze. Niestety od początku postępowania Wojewoda nie wziął pod uwagę innych licznych nieprawidłowości, również tych wynikających z analizy prawnej, którą dysponuje Stowarzyszenie Mieszkańców Gminy Mogilany i która została Wojewodzie przedstawiona. W związku z tym nawet odrzucenie skargi kasacyjnej przez NSA nie będzie oznaczać, że studium jest w pełni zgodne z prawem ani tym bardziej, że jest dobre dla naszej Gminy.Co ciekawe, sprawa zostanie w NSA najprawdopodobniej rozpatrzona na rozprawie jawnej, bowiem wniosek o to złożył urząd gminy w odpowiedzi na skargę kasacyjną. Konieczność przeprowadzenia rozprawy może wydłużyć termin rozpoznania sprawy, który na dzień publikacji tego tekstu nie został jeszcze wyznaczony.

Fakt złożenia skargi kasacyjnej póki co nie powoduje zmiany statusu prawnego studium – dokument obowiązuje i urząd na jego podstawie sporządza aktualnie miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Z jednej strony nasza gmina potrzebuje nowych planów, z drugiej jednak takie rozwiązanie obarczone jest dużym ryzykiem. Potencjalne uchylenie studium tworzyłoby niepewną sytuację i zagrażałoby również planom, bowiem muszą one – zgodnie z obowiązującymi przepisami - być zgodne z zapisami studium.

Uchylenie studium już po uchwaleniu nowych planów rodzi duże zagrożenie dla gminy, ponieważ właściciele działek, które miałyby być w nowych planach przekształcone na np. budowlane mogą domagać się odszkodowań. Nawet niepewna sytuacja planistyczna może zachęcać niektórych do założenia spraw sądowych, co pokazuje chociażby przykład sąsiedniego Krakowa. Takie sprawy zazwyczaj ciągną się przez wiele lat i mogą wymagać dużego nakładu finansowego chociażby na koszty radców prawnych, szczególnie, gdy po drugiej stronie jest deweloper dysponujący dużymi środkami. Przypomnijmy, że aktualnie na terenie Gminy obowiązują plany miejscowe uchwalone w roku 2005 i wcześniej. W przypadku przyjęcia nowych planów, a następnie utraty ich ważności (nawet w części), na tych terenach ponownie obowiązywałyby plany z 2005 roku.

Wartym uwagi jest fakt, że już teraz Gmina wypłaciła z budżetu odszkodowania i kary z tytułu planowania przestrzennego. Sprawozdanie finansowe urzędu gminy za rok 2022 wskazuje na wypłatę 322639 zł z tytułu „Kary i odszkodowania wypłacane na rzecz osób fizycznych” w rozdziale „Plany zagospodarowania przestrzennego”. Niestety nie wiemy dokładnie z jakiego powodu pieniądze te zostały wypłacone, z dużym prawdopodobieństwem jednak jest to efekt spraw sądowych, gdyż urząd wydał dodatkowe 54307,42 zł na „Koszty postępowania sądowego i prokuratorskiego” w tym rozdziale. Na absolutoryjnej sesji Rady Gminy w dniu 29.06.2023 r. pytanie w tej sprawie zadał radny Jerzy Przeworski, nie uzyskał on jednak – podobnie jak na wiele innych pytań – żadnej odpowiedzi od przedstawicieli urzędu.

Czytany 1299 razy Ostatnio zmieniany sobota, 08 Lip 2023 21:34